
30 gramów błonnika dziennie, chia w owsiance, strączki do obiadu i pełne ziarna zamiast białego pieczywa — tak w praktyce wygląda fibermaxxing, trend, który podbija social media. I choć brzmi jak kolejny dietetyczny challenge, tym razem internet może mieć trochę racji. Błonnika często jemy za mało, ale próba nadrobienia wszystkiego w jeden dzień może skończyć się bardziej wzdętym brzuchem niż wellnessowym sukcesem. Ile więc naprawdę go potrzebujemy i jak jeść więcej, żeby jelita były zadowolone?









